Aby korzystać z zawartości forum należy sie zarejestrować, można to zrobić za darmo TUTAJ
Ten aplet jest widoczny tylko dla niezarejestrowanych użytkowników !!!
Wysłany: 2010-02-04, 09:43 Dt Zapala i gaśnie :/ Pomocyy !
Witam mam problem z moją yamaha dt 125 re. Nie dawno ja zakupiłem a juz jest problem a dokładniej : Na poczatku było tak ze zapalała pochodziła ok 3 minuty na wolnych obrotach i gasła nie dało rady jej juz odpalic.Pózneij wymieniłem swiece na jakas inna ale starą to ciezko odpaliła pojezdziłem troche i ja odstawiłem. Wczoraj kupiłem nowa swiece ngk bpr8es i dalej jest podobnie trzeba ja długo krecic rozrusznikiem zeby sie w ogóle odezwała . Po jakims czasie tak jak by chciała odpalic ale nie moze tak tylko załapuje i przestaje.Gdy chwile postoi znowu próbuje ja odpalic to odpala pochodzi 3 sekundy i gasnie i tak za kazdym razem ........... Co to może być z góry dzieki za pomoc
Pozdro.
Nie własnie zapala pare sekund chodzi na niskich i za chwile jak by muła łapała czy cos i gaśnie : / Jak ja tak mecze troche to w ogóle nie zapala tylko co chwile załapuje ale nie odpala . Po jakims czasie znów odpala pochodzi chwileczke i gasnie ..
Wątpie zeby to był gażnik ona ma przejechane dopiero 6 tys tak by sie szyko zarył ? Dodam ze jak juz uda mi sie ja zapalic po godzinnych próbach to jest ok jedzie dobrze i wgl . Ale ok spróbuje z tym gaznikiem tak jak mówisz .
a może trefnego paliwa nalałeś ? ja raz szajsu nalałem to też tak miałem zapalał na 1 min albo wcale a jak już sie bujnął to pamientam w terenia ze 2 h szalalem a na drugi dzień zgon
ale jak paliwo wymieniłem i założyłem filtr paliwa to spokój do tej pory
to jest na bank paliwo tzn zapchany gaznik raz chodzi a raz nie odpalisz go bo akurat przez troche czasu naplynie paliwa i odpali ale tylko na pare sekund bo wypali i nie ma ja tak mialem jak woda byla w gazniku
Motocykl: Yamaha DT 125 R Pomógł: 2 razy Wiek: 17 Posty: 553 Skąd: lubelskie
Wysłany: 2010-02-04, 17:41
Dt 125 07 napisał/a:
Wątpie zeby to był gażnik ona ma przejechane dopiero 6 tys tak by sie szyko zarył ?
Wystarczy, ze wpadnie jakis paproch do baku i juz masz zajebany gaznik. Jesli po przeczyszczeniu bedzie ok, a po pewnym czasie problem wroci tzn ze musisz oczyscic filtr paliwa (w kraniku).
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum