Aby korzystać z zawartości forum należy sie zarejestrować, można to zrobić za darmo TUTAJ
Ten aplet jest widoczny tylko dla niezarejestrowanych użytkowników !!!
Wysłany: 2009-11-13, 20:46 Wycieczka zycia na motorkach enduro
Tak sobie myslalem zeby zrobic taki zlot enduro w wakacje zeby gdzies sie spotkac pojechac gdzies w gory pojezdzic troche po nich pozniej jakies ognisko,namioty i tak chociaz zeby byla 2dniowa mysle ze takie "wakacje" by byly dobre i by sie je mile wspominalo cale zycie,wiadomo troche kasy by bylo trzeba odlozyc ale mysle ze do wakacji cos by sie tam usciulalo co myslicie o takim pomysle?
pomysł dobry nawet bardzo dobry ja jestem za ale do gór mam jakieś 200km chyba ze po górach świętokrzyskich ja bym pojechal czemu nie ale przyjada miejscowe osoby z 2 3 motory na pewno
wlasnie ja mam dt125 i tez robilem na dzien nawet po 300km takze chocbym mial przejechac te 1000km to co to za problem,aha widomo ze jak ktos ma np kulawy tlok to by sie przygotowal do wakacji zeby byl sprzet sprawny i zeby go niezawiodl
Ostatnio zmieniony przez slayergt 2009-11-14, 18:39, w całości zmieniany 1 raz
jak ja miał bym śię bać że mi nawali to bym nigdzie nie pojechał telefon do kieszeni jak dalej i sie jedzie ja na przykład lubie takie dłuższe wycieczki
Ostatnio zmieniony przez enduroboy 2009-11-14, 20:55, w całości zmieniany 1 raz
wlasnie enduroboy dobrze gada pozatym jak by przeciez komus cos sie stalo to jeden drugiemu jakos by pomagl a jak swoejmu moto nieufasz to troche poswiec mu czasu na remont a nie tylko na jazde
Tylko gorzej jak mam moto nie zarejestrowanei i brak prawka.. Ale w sumie to do wakacji powinienem już wyrobić spokojnie. Jeżeli tylko będe miał uprawnienia i moto zarejestrowane to się piszę na to.
w@ski mysle ze nawet jakbys niemial prawka to wrazie czego bys skrecil nachwile w bok jednak raczej jakby nas jechalo sporo to by nikogo niezatrzymywali
Ostatnio zmieniony przez slayergt 2009-11-15, 15:54, w całości zmieniany 1 raz
Musisz Ufać swojej Maszynie... jest na tyle przygotowana na ile ją Ty przygotujesz mnie zawiodła tylko wtedy gdy brakło paliwa <moja wina oczywiscie> ja bym jechał bez problemu. zima czas na przygotowanie ja poświęcam kazdą chwile dla Yamaszki
tu się z chłopakami zgodze jak maszynie nie ufasz posiedź troszke przy niej zrób mały przegląd i już nie powinno być problemów
ogółem yamaha sama z siebie się nie popsuj wystarczy wszystko przejżeć i jest dobrze
Ostatnio zmieniony przez Kilian BOSS 2009-11-17, 21:16, w całości zmieniany 1 raz
Zgadzam sie z wojnakrzys w 100% jechalem na zlot z kumplami i jeden mial rs-ke nową 125 i kumpel mial TDR 125 a reszta to takie 50-80 i rs-ka ciagle sie przegrzewala .. jakies kontrolki paliły.. masakra a i potem z powrotem sie scigalismy i niemiał szans ;P dopiero na v max mnie wziol heh
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum